poniedziałek, 26 września 2016

Od Catherine

Późnym popołudniem wracaliśmy z zawodów, razem z Maxem udało nam się zająć pierwsze miejsce, mama i tata byli z nas bardzo dumni. Jechaliśmy raczej szybko - autostradą. Nagle z niej zjechaliśmy.
- O co chodzi? - spytałam wyciągając z ucha jedną słuchawkę.
- Niespodzianka. - tata uśmiechnął się.
Odwzajemniłam gest, ponownie włożyłam słuchawkę do ucha i podziwiałam widoki za oknem. Ciekawa byłam, co to za niespodzianka. [...] Przed nami znalazła się jakaś kobieta, stojąca przy swoim samochodzie. Mama pomachała jej a ta odmachała. W jednej chwili usłyszałam krzyk, pisk opon a później, widziałam już tylko ciemność. Otworzyłam powoli oczy, przed nami był tir, wjechał prosto w nas, wylecieliśmy na pole. Ponownie straciłam przytomność.
Znalezione obrazy dla zapytania tragiczny wypadek samochodowy
***
Obudziłam się (jak się okazało) kilka dni później.
- Gdzie moi rodzice? - spytałam.
- Przykro mi... - lekarz spuścił wzrok.
Spojrzałam na niego i w jednej chwili wybuchnęłam płaczem. [...] Po kilku godzinach przyszła ta kobieta co przed wypadkiem, z rudym szczeniakiem. Opowiedziała że jej rodzice kupili od niej szczeniaka właśnie dla mnie i to była ta niespodzianka. Przytuliłam szczeniaka i jeszcze bardziej zaczęłam płakać.
**Dwa tygodnie później**
Szykowałam się właśnie do szkoły, sznurując czerwone trampki, przyglądałam się pucharowi na którym była plamka krwi. To z wypadku, nie udało się tego zmyć. Po moim policzku spłynęły łzy, otarłam je, napiłam się wody. Pożegnałam się z Fabim i Max'iem, wzięłam plecak i wyszłam z pokoju. Dziś był pierwszy dzień w nowej szkole, strasznie się denerwowałam. Dopiero po dzwonku, dyrektorka poprowadziła mnie do sali, w której obecnie miałam mieć lekcje. Dostałam też rozkład zajęć. Poprosiłam ją, aby nie mówiła nikomu poza nauczycielom o mojej historii, bez problemu się zgodziła. Kiedy przekroczyłam próg sali, serce waliło mi jak oszalałe. Nauczycielka właśnie sprawdzała obecność, automatycznie wszystkie spojrzenia zostały wlepione na mnie.
- Zajmij wolne miejsce. - nauczycielka posłała mi uśmiech.
Wlepiłam wzrok w ziemię i poszłam na koniec sali, usiadłam w ostatniej ławce przy oknie. Wyciągnęłam długopis i zeszyt.

?