Zasmuciło mnie, że to już koniec naszego spotkania. Dziewczyna w końcu odwróciła się i poszła.
- Czekaj! -krzyknąłem i do niej podbiegłem- Tak bez pożegnania?
Spytałem, gdy się zatrzymała. Odwróciła się przecierając twarz dłońmi i w końcu na mnie spojrzała. Przytuliłem ją mocno. Chwile stała nie pewnie, jednak potym też mnie objęła i przytuliła rwarz do mojego ramienia. Uśmiechnąłem się pod nosem. Staliśmy tak chwilę, w końcu odsunęliśmy się od siebie.
- Do jutra, księżniczko. -powiedziałem, mrugając do niej okiem. I zaśmiałem się krótko.
Cat?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz