poniedziałek, 10 października 2016

Od Bruna do Cat

Ścisnąłem mocniej jej dłoń, jednak nie za mocno by jej to bie zabolało, zatrzymując ją.
- Słuchaj Elise, nie mogę pomóc Ci przy jakimś Twoim chorym projekcie, bo między nami nie ma żadnej chemii. I proszę odczep się ode mnie.
- Ale kochanie..
Przerwała, kiedy odwróciłem się na pięcie i ruszyłem przed siebie, po krótkiej chwili dołączyła do mnie Cat. Byłem wściekły, że była świadkiem tej sytuacji. Mam nadzieję, że nie odrzuci mnie, przez to..
- Jaki lubisz smak? -spytałem, gdy zbliżaliśmy się dolodziarni.

Cat?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz